ceramika reklamowa

ceramika reklamowa

Jak często w supermarketach są promocje na produkty do picia, do których gratisowo dołączany jest kubek firmowy z ciekawym nadrukiem? Odpowiedź jest bardzo prosta – co najmniej raz na kilka tygodni. Różnorodni producenci napojów, herbat, kaw i innych produktów spożywczych, jak zupki chińskie, opatentowali metodę określaną jako ceramika reklamowa. Jednak nie tylko oni mogą wykorzystywać ją do własnych celów i kuszenia klientów ofertą z kubkiem. Każda firma może zamówić wersję swoich ceramik, które będą cieszyły się takim samym powodzeniem, co produkty z marketów.

Kubki szronione o pojemności 300 mililitrów (prosty kształt, wyrobiony ze szkła) można nabyć hurtowo za cenę 219 złotych za sto sztuk. Jest to jedna z najtańszych opcji do wyboru, ale zarazem pozwala zorientować się i oszacować mniej więcej koszta całego przedsięwzięcia. Kubki o ciekawych kształtach to nieduża różnica w kosztach, więc wybór jest szeroki i można postawić na produkt, który danemu klientowi spodoba się najbardziej. Oprócz zwykłych szklanych kubków nabywać można także szklanki, czy kubki na espresso, szkła i filiżanki. Jako dodatek warto zadbać też o inne elementy reklamowe jak upominkowy breloczek czy długopis.

Wspomniane eleganckie filiżanki to dobry zakup dla pracowników biurowych, którzy z przyjemnością wykorzystają przerwę, żeby napić się z nich kawy. Zakup hurtem stu sztuk pozwoli także zagospodarować je dla klientów czy kontrahentów. Ceramika reklamowa udowodniła już swoją przydatność w pertraktacjach, gdyż zaserwowanie napojów w ładnym szkle zyskuje uznanie. Naturalnie, nadruki na tych wyrobach wykonywane są w różnych kolorach w zależności od indywidualnych potrzeb firm. Rodzaje i kolory szkła można dobierać także w stosunku do okazji.

Ceramika reklamowa to jeden z pierwszych kroków podejmowanych przy uruchamianiu nowego biura, czy nowej placówki. Warto zadbać o szkło, w którym usłużymy każdemu cennemu klientowi. Czasem o powodzeniu negocjacji decyduje pierwsze wrażenie, więc nasz przyszły los jest w naszych rękach… albo kubkach.